czwartek, 27 października 2011

Problem z Halloween...

Jako pedagog jestem rozdarta między wprowadzeniem tego zwyczaju w szkole, a udawaniem, że coś takiego nie istnieje. Udawać nie lubię, zatem?... 

Wydaje mi się, że problem z obchodami Halloween w Polsce  związany jest z tym, jak szybko w naszą kulturę wrasta wszystko, co pochodzi z Ameryki (podobnie było z Walentynkami). Co prawda święto to jest związane ze starodawnymi celtyckimi zwyczajami, ale fakt jest faktem... Zachłyśnięci tym, co amerykańskie często zapominamy o naszej kulturze. 

Halloween w Polsce

Z tej okazji dla dorosłych organizowane są liczne imprezy kulturalne w nocnych klubach, występy teatralne oraz projekcje filmowe w kinach. Szkoły i przedszkola organizują z tej okazji dodatkowe atrakcje dla swoich wychowanków. W Halloween dzieci przychodzą do szkoły przebrane za straszne postacie filmowe.

Na NIE
Zamiast popadać w zadumę przed ważnym dla większości Polaków Dniem Wszystkich Świętych, aby potem w tymże nastroju udać się na cmentarze, dorośli i dzieci straszą się wzajemnie dla zabawy. Gdzie w tym "rozgardiaszu" wspomnienie ludzi, których kochamy mimo, że nas już nie mogą przytulić albo choćby wspomóc dobrą radą? Dzień Dyni zaczyna mi się kojarzyć z przebranymi dzieciakami, które znalazły sposób na wyłudzanie pieniędzy. O komercji nie będę wspominała, bo nawet w najbardziej rodzinne Święta Bożego Narodzenia dla przedsiębiorców najważniejszy jest zysk.

Na TAK
W pewnym sensie poprzez przebranie i zabawę oswajamy dziecięce lęki. Ośmieszamy mrok, więc nie jest już taki straszny. Początek listopada dobrze jest rozpocząć na wesoło, gdyż wiadomo, że "za moment świat pogrąży się w szarościach". Dzieci uwielbiają przebieranki, a jeśli można się przebrać całą rodziną i wspólnie bawić, to już jest po prostu fantastyczne. Czary, magia, strachy... Świat dziecięcych fantazji...

W zeszłym roku postawiłam na NIE. Zamiast święta dyni zorganizowałam zabawy andrzejkowe. Było miło.... Wychowawczyni bliźniaczej zerówki zorganizowała Halloween. Rodzice prześcigali się w wymyślaniu strojów. Dzieci były zachwycone. A moje? Moje mogły tylko podziwiać z ukłuciem zazdrości, smutku, żalu... "Proszę Pani, a my też tak będziemy?" Zrobiło mi się smutno. Nie dlatego, że postanowiłam bronić swojego zdania, ale z powodu tych zawiedzionych min.

W tym roku postawiłam na TAK. Jak to będzie wyglądało? Oczywiście opiszę niebawem, gdyż impreza odbędzie się jutro.

Wciąż nurtuje mnie pytanie. Co stoi na przeszkodzie, aby w Polsce popularny Halloween obchodzić w Zaduszki? Prawdopodobnie nie przyjąłby się taki pomysł, skoro cała Ameryka obchodzi ten dzień 31 października

Biblioteczka